Podróżując kiedyś po bezkresnych połaciach globalnej sieci natrafiłem na witrynę na której zebrano informacje oraz fotografie przedstawiające holenderskie latarnie morskie. Jedna z nich szczególnie zapadła mi w pamięci, za sprawą jej dość ciekawej historii. Miała ona mianowicie, kilkakrotnie przemalowywaną fasadę. Powód takiego działania nie by do końca jasny, ale któż zrozumie Holendrów… Jakiś czas po tym, wpadła mi w ręce, dość ciekawa kształtem butelka. Kiedy wziąłem ją do ręki, od razu przypomniała mi się wspomniana latarnia. Zdecydowałem zatem, że oplotę butelkę tak, aby choć przypominała kształtem omawianą budowlę. Użyłem do tego celu bawełnianej linki, kręconej z trzech żył oraz bawełnianej cienkiej, woskowanej linki jako konturówki.
Blog traktujący o wszelkiego rodzaju węzłach, splotach i supełkach. Ładnych i nieładnych, praktycznych i niepraktycznych. Rzecz gustu. Nie dam rady umieścić tu wszystkich 4000 tys. węzłów i splotów z "Ashley book of knots" choć nigdy nic nie wiadomo :-)